Należy stwierdzić z pełnym przekonaniem, że wszystkie gatunki ryb bardzo źle znoszą nagłe zmiany temperatury wody i w dół i w górę choćby tylko o 2 – 3 stopnie. Przerywają żerowanie i nie biorą! Takie zmiany częściej występują w rzece niż w jeziorze, nie dziwmy się więc, że ryby rzeczne są bardziej chimeryczne od ryb jeziorowych.

Gdy stajemy nad brzegiem nieznanej rzeki wiele dalibyśmy za atlas zawierający wizerunki i opisy odmiennych rzecznych fragmentów, charakterystycznych ze względu na zamieszkujące je ryby. Wiemy na pewno, że ryby nie rozmieszczają się w rzece na zasadzie „wszystkie gatunki i wszędzie”, że różne fragmenty biegu rzeki niejednakowo sprzyjają rybim gatunkom i różne zgłaszają wędkarzowi oferty. Każdy więc z nas usiłuje podjąć ten trud na własny użytek i ryzyko, według własnych możliwości. Moje doświadczenie każe mi dzielić poznane rzeki nizinne najpierw według przejrzystości i zabarwienia wody. Rzeka leszcza, paradoksem jest to, że leszczowi nie potrafimy przypisać wyraźnie zarysowanej w swym charakterze rzeki. Może właśnie dlatego przypisano mu całą nizinną krainę. Wiemy już, że nie odpowiadają mu rzeki bardzo przejrzyste, znamy jego wobec rzeki wymagania „miękkie dno” oraz głębsza woda, a przynajmniej dobrze osłonięta wierzbowymi nawisami. Ponadto możliwość zimowania w przepływowym jeziorze lub w większej rzece. Innymi cechami charakteryzują się rzeki w których częściej występują inne gatunki ryb, jednak o tym w innych odcinkach.

Pozdrawiam. Zdzisław Marciniak